niedziela, 26 października 2014
Co nowego - kosmetycznie (2)
1. Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom Ziaja
Jeden z niezłych kosmetyków nowej i zyskującej wielu zwolenników serii Ziaji liście manuka. Plus za zapach.
Nieźle zdziera, pierwsze wrażenia jak najbardziej pozytywne. Drobinki są dosyć spore, nie podrażniają skóry. Dobrze oczyszcza i odświeża skórę, nie mam zastrzeżeń.
2. Krem do rąk ochronny z ekstraktem z bawełny Ziaja
Lekki krem o intensywnym zapachu. Jeśli ktoś będzie oczekiwał gęstej, silikonowej formuły to się zawiedzie, jest to typowy krem na dzień, nieobciążający. Działanie ma delikatne, na noc lepiej użyć czegoś bardziej treściwego.
3. Defining Blush 040 Think Pink Catrice
Nigdy wcześniej nie używałam różu, zawsze uważałam, że to wyższa szkoła jazdy. Jednak ostatnio się skusiłam i zaczęłam od razu od dosyć intensywnego odcienia. O różach Catriuce słyszałam dużo dobrego i się nie zawiodłam. Kolor rzeczywiście jest intensywny, ale nakładany w niewielkiej ilości i porządnie rozcierany wygląda bardzo dziewczęco i naturalnie, a odcień pasuje do mojego typu urody. Lubię też mocniejszy efekt jaki on daje, jednak używam go w ten sposób tylko na szczególne okazje.
4. Serum chroniące włosy przed działaniem wysokiej temperatury Marion
Na razie użyłam kilka razy, ale nie zrobił na mnie dotychczas najlepszego wrażenia. Mam wrażenia, że lekko obciąża mi włosy, powoduje, że zbijają się one w kolonie. Będę próbować dalej, może stosuje za dużo produktu. Co do działania trudno mi się wypowiadać, nie wiem jak wyglądałyby moje włosy bez działania tego kosmetyku, jednak nie zauważyłam znaczącej różnicy odkąd go stosuję.
5.Fioletowa płukanka do włosów Cameleo Delia
Ostatni raz płukankę do włosów używałam jakieś 10 lat temu i pamiętam, że powodowała na moich naturalnych blond włosach ładny, platynowy odcień. Po latach zapragnęłam znowu ochłodzić mój kolor włosów i poniekąd ta płukanka mi to umożliwiła, jednak efekt był nieco odmienny od oczekiwanego. Zamiast jasnej platyny otrzymałam jasny, popielaty brąz. Przyciemnienie włosów nie było moim celem, więc jestem lekko rozczarowana. Wykończę tą (popielaty odcień właściwie jest niezłą odmianą) i poszukam nowej płukanki, która da mi upragnioną platynę.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
