Na koniec bonus: w parku mieszkają pawie.
sobota, 1 listopada 2014
Jesienny spacer
Od niedawna mieszkam w ładnym, nowoczesnym, zielonym mieście. Jest tu park, który szczególnie przyciąga w jesienno - złotą pogodę. Wybrałam się na weekendowy, długi spacer. W ręku aparat, na uszach Komeda, w płucach jesienne powietrze, pod stopami moc liści - moja definicja relaksu.
Park jest bardzo duży, płynie przez niego rzeka, całość zatopiona w złotych barwach wygląda niesamowicie.
Na koniec bonus: w parku mieszkają pawie.
Na koniec bonus: w parku mieszkają pawie.
niedziela, 26 października 2014
Co nowego - kosmetycznie (2)
1. Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom Ziaja
Jeden z niezłych kosmetyków nowej i zyskującej wielu zwolenników serii Ziaji liście manuka. Plus za zapach.
Nieźle zdziera, pierwsze wrażenia jak najbardziej pozytywne. Drobinki są dosyć spore, nie podrażniają skóry. Dobrze oczyszcza i odświeża skórę, nie mam zastrzeżeń.
2. Krem do rąk ochronny z ekstraktem z bawełny Ziaja
Lekki krem o intensywnym zapachu. Jeśli ktoś będzie oczekiwał gęstej, silikonowej formuły to się zawiedzie, jest to typowy krem na dzień, nieobciążający. Działanie ma delikatne, na noc lepiej użyć czegoś bardziej treściwego.
3. Defining Blush 040 Think Pink Catrice
Nigdy wcześniej nie używałam różu, zawsze uważałam, że to wyższa szkoła jazdy. Jednak ostatnio się skusiłam i zaczęłam od razu od dosyć intensywnego odcienia. O różach Catriuce słyszałam dużo dobrego i się nie zawiodłam. Kolor rzeczywiście jest intensywny, ale nakładany w niewielkiej ilości i porządnie rozcierany wygląda bardzo dziewczęco i naturalnie, a odcień pasuje do mojego typu urody. Lubię też mocniejszy efekt jaki on daje, jednak używam go w ten sposób tylko na szczególne okazje.
4. Serum chroniące włosy przed działaniem wysokiej temperatury Marion
Na razie użyłam kilka razy, ale nie zrobił na mnie dotychczas najlepszego wrażenia. Mam wrażenia, że lekko obciąża mi włosy, powoduje, że zbijają się one w kolonie. Będę próbować dalej, może stosuje za dużo produktu. Co do działania trudno mi się wypowiadać, nie wiem jak wyglądałyby moje włosy bez działania tego kosmetyku, jednak nie zauważyłam znaczącej różnicy odkąd go stosuję.
5.Fioletowa płukanka do włosów Cameleo Delia
Ostatni raz płukankę do włosów używałam jakieś 10 lat temu i pamiętam, że powodowała na moich naturalnych blond włosach ładny, platynowy odcień. Po latach zapragnęłam znowu ochłodzić mój kolor włosów i poniekąd ta płukanka mi to umożliwiła, jednak efekt był nieco odmienny od oczekiwanego. Zamiast jasnej platyny otrzymałam jasny, popielaty brąz. Przyciemnienie włosów nie było moim celem, więc jestem lekko rozczarowana. Wykończę tą (popielaty odcień właściwie jest niezłą odmianą) i poszukam nowej płukanki, która da mi upragnioną platynę.
niedziela, 28 września 2014
Moje lakiery do paznokci
Moja kolekcja lakierów jest bardzo niewielkich rozmiarów i dbam o to aby ten stan się nie zmienił. Bardzo nie lubię marnotrawstwa, każdy lakier wykorzystuje do końca, dlatego muszę się bardzo ograniczać. Lakiery trzymam w niewielkim pudełeczku i dbam aby wszystkie się do niego zmieściły - prosta zasada, więc zazwyczaj nowy lakier kupuje gdy jakiś inny jest już na wykończeniu.
Ostatnio lubię róż na paznokciach, co widać na poniższych zdjęciach.
1. Summer Extrenme Nails nr 527 Wibo - dobrze kryje, jasnoróżowy, letni odcień
2. Coulour instant nr 267 Eveline - neutralny, delikatny, wydajny
3. Salon Pro with Lycra nr 313 Coctail Pasion Rimmel - jeden z ulubionych, piękny kolor, bardzo dobra trwałość
4. Gloss Like Gel nr 238 Lovely - długo się utrzymuje, nie tworzy smug, wystarczy już jedna warstwa
5. Glossy Colour Nail Enamel BeBeauty - dobre krycie, piękny, głęboki kolor, trwały
6. Fashion Mania Joko - szybko schnie, bardzo dobrze kryje, wystarczy jedna warstwa
Jak widać lakierów nie jest dużo i nie zamierzam na razie powiększać tej liczby, no, chybże wpadnie mi w oko coś wyjątkowego ;)
Ostatnio lubię róż na paznokciach, co widać na poniższych zdjęciach.
2. Coulour instant nr 267 Eveline - neutralny, delikatny, wydajny
3. Salon Pro with Lycra nr 313 Coctail Pasion Rimmel - jeden z ulubionych, piękny kolor, bardzo dobra trwałość
5. Glossy Colour Nail Enamel BeBeauty - dobre krycie, piękny, głęboki kolor, trwały
6. Fashion Mania Joko - szybko schnie, bardzo dobrze kryje, wystarczy jedna warstwa
7. Lasting colour pro maxi brush Miss sporty - klasyczna, głęboka czerwień, świetny pędzelek, ciężko się zmywa
8. Air Flow Lotus Effect Bell - zostawia smugi, słabe krycie, rzadki
9. Fashion Studio Astor - zdecydowanie najgorszy, tandetny, neonowy kolor, zostawia duże smugi
Jak widać lakierów nie jest dużo i nie zamierzam na razie powiększać tej liczby, no, chybże wpadnie mi w oko coś wyjątkowego ;)
niedziela, 21 września 2014
Nocne rozmyślania - Merkury
Dzisiaj w nocy swoje rozbiegane myśli starałam się skupić na Merkurym. W moim horoskopie Merkury zajmuje ważną pozycję. Jest częścią półkrzyża zlokalizowanego w pobliżu osi - w opozycji do Marsa i kwadracie do Neptuna. Poza tym obecnie i w tranzytach i w progresjach mam Merkurego podkreślonego.
Szczerze mówiąc jest to dla mnie dziwna planeta (ok, każda jest różna i specyficzna, ale Merkury jest dla mnie bardzo nieokreślony). Nie jest benefikiem,ani malefikiem, ani planetą żeńską ani męską, z tego wnika dla mnie, ze Merkury jest świetnym dyplomatą, który potraf się przystosować.
Merkury przekonuje mnie jako władca Bliźnią, Panny niekoniecznie. Mam kolegę z koniunkcją Słońca i Jowisza w Bliźniętach i Merkurym na pograniczu Byka i Bliźnąt. Jak dla mnie jest to personalne uosobienie Merkurego. Gdyby Merkury był człowiekiem nazywałby się Kuba. Kolega jest bardzo elokwentny, gładko prowadzi konwersacje (no właśnie, on nie rozmawia - on konwersuje ;)), posługuje się szerokim zasobem słownictwa. Typ intelektualisty, erudyty. Bardzo kolegę lubię, jest jedyną osobą jaką znam, z którą pokrywa mi się oś ASC- DCS (orba 2 stopnie).
W związku z tą obserwacją Merkury uosabia dla mnie humanistę. Osobę elokwentną, oczytaną, z lekkim piórem i szerokim umysłem. Zaczęłam się więc zastanawiać co może wskazywać na umysł ścisły. Saturn? Odpowiada za trzymanie wszystkiego pod kontrolą. Z drugiej strony precyzja i dokładność wydają mi się domeną Panny, a więc powinny być związane z Merkurym. Ale trochę mnie to nie przekonuje.
niedziela, 13 lipca 2014
Co nowego - kosmetycznie (1)
1. Odżywka do włosów i skóry głowy Jantar Farmona
Chyba każdy kto chociaż przez chwilę zainteresował się pielęgnacją włosów o niej słyszał. Kultowy produkt napakowany ekstraktami roślinnymi. Kupiłam ją z myślą o zastosowaniu jako wcierki, aplikuję ją tylko na skórę głowy, z pominięciem włosów. Stosuję od tygodnia, z nadzieją na baby hair, czekam na efekty.
2. Lakier do paznokci Summer Extrenme Nails nr 527 Wibo
Typowy zakup pod wpływem chwili, na poprawę humoru, jak wiadomo, lakierów nigdy dosyć ;) Kolor w rzeczywistości delikatnie różni się od tego na zdjęciu, jest to bardziej "majtkowy róż". Nie jest to do końca taki kolor o jaki mi chodziło, ale z pewnością będę go używać w letnie dni.
3. Pomadka w sztyfcie z kamforą i mentolem Lovely
Kupiłam tę pomadę pod wpływem wizażu, obecnie jest to nr 1 w kategorii pielęgnacja ust (KWC). Za 4 zł otrzymujemy naprawdę bardzo dobry produkt. Ochronna warstewka utrzymuje się bardzo długo, gdy smaruję usta na noc, rano nadal jest wyczuwalna. Dodatkowo daje fajne uczucie chłodzenia. Na pewno kupię ponownie.
4. Wkłady do golarki Venus Gilette
Porządna, sprawdzona, od lat ta sama golarka. Nowe nożyki są ostre przez długi czas, ciężko jest się nimi zaciąć.
5. Balsam brązujący Sopot Ziaja
W oczekiwaniu na słoneczną pogodę zakupiłam balsam brązujący, kosmetyk, którego nie używałam już bardzo długi okres czasu. Balsam stosuję co dwa dni, tylko na nogi. Nakładam cienką warstwę i czekam chwilę aż się wchłonie. Aplikowany w ten sposób sprawdza się bardzo dobrze, nie pozostawia charkterystycznego zapachu samoopalaczy, jednak gdy nałożyłam grubszą warstwę, nieprzyjemny zapach się pojawił. Prz pierwszej aplikacji narobiłam sobie trochę smug, ale później było lepiej. Efekty widać po pierwszym lub drugim zastosowaniu. Po kilku zastosowaniach uzyskałam upragniony efekt lekko opalonej skóry, już nie będę musiała straszyć bladymi nogami :).
6. Odżywka wzmacniająca Elseve Arginine Resist L'oreal
Odżywka kupiona pod wpływem pozytywnych opinii dziewczyn mających podobne włosy do mnie (cienkie, niskoporowate). Ciężka, intensywna odżywka z silikonami, która sprawdza się na moich włosach na razie świetnie (kilka użyć). Widać aminokwasy to było to czego brakowało moim włosom.
7. Szampon aloesowy Cien med
Oczyszczający szampon z SLES z 30% zawartością soku z aloesu, limitowana edycja z Lidla. Użyłam 2 - 3 razy i jak na razie jestem bardzo zadowolona.
8. Illumi - Corrector Lightening Skin Perfection (Trwały fluid rozświetlająco - korygujący) Bell
Długo szukałam odpowiedniego podkładu na lato, już prawie byłam zdecydowana na minerały, ale w ostatniej chwili zdecydowałam się na lżejszy podkład z Bell który zbiera całkiem dobre recencje (KWC). Wybrałam najjaśniejszy odcień, który dobrze stapia się z moją skórą.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



